"Trzęsienie ziemi" w PZPN?

Zapowiada się gorący tydzień dla działaczy Polskiego Związku Piłki Nożnej. Na najbliższy wtorek zaplanowano spotkanie kierownictwa PZPN z Adamem Gierszem (podsekretarzem MENiS), Andrzejem Kraśnickim (szefem Polskiej Konfederacji Sportu) i Mirosławem Drzewieckim (szefem Sejmowej Komisji KFIS).

Tematem spotkania mają być ostatnie afery, których ostatnio nie brak w polskiej piłce nożnej - donosi "Przegląd Sportowy".

Reklama

- Chodzi o wyjaśnienie związków prezesa Listkiewicza z prywatną firmą - mówi Andrzej Kraśnicki - Poruszymy kwestie dotyczące reprezentacji narodowej i olimpijskiej, porozmawiamy o strategicznych inwestycjach w polskim futbolu. Chcemy wyjaśnienia kompromitacji polskich zespołów w Pucharze Intertoto, poruszymy sprawę meczów barażowych Garbarnii ze Świtem. Dopiero po wyjaśnieniach ze strony związku, Konfederacja podejmie decyzje. Jakie? Możliwe jest nawet zawieszenie kierownictwa PZPN, ale taką decyzję musi zatwierdzić sąd. Poza tym w sprawie barażów brak dowodów, a postawę prezesa Listkiewicza można oceniać chyba tylko w kategoriach moralnych - ocenił Kraśnicki.

O możliwości wprowadzenia zarządu komisarycznego nic nie wie prezes PZPN, Michał Listkiewicz. - Rozmawiałem z panem Kraśnickim, ustalaliśmy szczegóły wtorkowego spotkania. Nic jednak nie wspominał o takiej możliwości. Była już raz taka sytuacja, gdy ministrem sportu był Jacek Dębski i mam nadzieję, że to była ostatnia wojna futbolowa. Znam pana Kraśnickiego i nie sądzę, żeby zdecydował się na taki krok. Zbyt duże jest jego zamiłowanie do sportu - powiedział "PS" Listkiewicz.

Inaczej ocenia szefa Polskiej Konfederacji Sportu Jan Tomaszewski. - To grabarz polskiej piłki, urobiony przez prezesa Listkiewicza, który zabrał go kiedyś na wycieczkę do siedziby FIFA. Ważne, żeby Drzewiecki i Giersz kontrolowali w czasie rozmów ruchy Kraśnickiego - mówi Tomaszewski - Nie ulega wątpliwości, że statut PZPN został sfałszowany i władze zostały wybrane nielegalnie. To wystarczający powód, by wprowadzić zarządcę komisarycznego. Należałoby też wyjaśnić sprawę Rasicia; zatrzymania w fińskim areszcie na 12 dni Przemysława Kaźmierczaka, członka drużyny, która zdobyła mistrzostwo Europy do lat 19 oraz kwestię sprzedaży praw do transmisji tv z mistrzostw świata w 2006 - wymienia jednym tchem Tomaszewski.

Nie ulega wątpliwości, że w polskiej piłce problemów ostatnio nie brakuje. Sprawa meczów barażowych prawdopodobnie trafi do prokuratury, kompromitująco gra reprezentacja, a blamażem zakończył się występ polskich zespołów w Pucharze Intertoto. Czy jednak są to wystarczające powody do zawieszenia kierownictwa związku? Wydaje się to wątpliwe. Pewne jest jedno - już we wtorek okaże się czy dojdzie do kolejnej piłkarskiej wojny w Polsce.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: ziemie | Andrzej Kraśnicki | trzęsienie ziemi | PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje