Trwają targi o Frankowskiego

Hiszpańskie CF Elche i angielskie Wolverhampton wciąż nie doszły do porozumienia w sprawie transferu Tomasza Frankowskiego. Jak poinformował "Przegląd Sportowy" rozbieżności są spore i nie chodzi tylko o kwotę transferu.

- Powiem jedynie, że sprawa jest bardziej skomplikowana niż tylko upieranie się przy wysokości transferowej kwoty - powiedział w "PS" menedżer Karol Glomb.

Reklama

Hiszpanie żądają za Frankowskiego 2.2 miliona euro. Włodarze Wolverhampton proponują za obniżenie kwoty przyjazd Anglików na mecz towarzyski lub zorganizowanie dla Elche zgrupowania na Wyspach. Ponadto Anglicy proponują, że w przypadku sprzedaży "Franka" do innego klubu Elche otrzyma 20-30 procent z transferu.

- Nie jestem informowany o negocjacjach przez współpracujących ze mną menedżerów, ale to zrozumiałe, że nie patrzą z założonymi rękami na rozwój wypadków. Ja o tym naprawdę nie myślę, bo wolę myśleć o tym, żeby jak najszybciej wrócić do zdrowia. Cały czas odczuwam bóle w plecach - stwierdził Frankowski.

Według hiszpańskiego dziennika sportowego "Marca" sprawa transferu napastnika reprezentacji Polski jest już nieaktualna. - Nie byliśmy zadowoleni z oferty finansowej Anglików. Uznaliśmy, że nie opłaca nam się za takie pieniądze pozbywać tak dobrego napastnika - mówił członek zarządu Elche CF Jose Sepulcre.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: targ | Wolverhampton | targi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje