Trener tysiąclecia nie żyje

Kazimierz Górski nie żyje. Wybitny były trener piłkarskiej reprezentacji Polski zmarł we wtorek w szpitalu w Warszawie. Miał 85 lat.

Od kilku tygodni Górski przebywał w szpitalu MSWiA w Warszawie, przy ulicy Wołowskiej. Zmagał się z chorobą nowotworową. Jego stan był bardzo ciężki.

Reklama

Górski jest uważany za najlepszego trenera w historii polskiej piłki nożnej. Prowadzona przez niego drużyna wywalczyła trzecie miejsce na mistrzostwach świata w 1974 roku w Niemczech. Oprócz tego dwa razy zdobyła medale na igrzyskach olimpijskich, "złoty" w 1972 i "srebrny" w 1976.

Kazimierz Górski ur. się 2 marca 1921 we Lwowie. Grał w piłkę nożną jako napastnik w zespołach: RKS Lwów, Spartak Lwów, Dynamo Lwów, Legia Warszawa. Nosił pseudonim boiskowy "Sarenka". Raz wystąpił w meczu międzypaństwowym. Było to w 1948 roku, a Polska uległa Danii 0:8.

Większe sukcesy odniósł jako trener. Zaczął od pracy w Marymoncie Warszawa (pierwsza samodzielna praca szkoleniowa rozpoczęta w 1954), trzykrotnie prowadził Legię Warszawa (1959, 1960-1962 i 1981-1982), a także Lubliniankę (1963-1964), Gwardię Warszawa (1964-1966), Łódzki KS (1973), greckie: Panathinaikos Ateny (1977-1978, mistrzostwo), Kastorię (1979-1980), Olympiakos Pireus (1980-1981 i 1983, mistrzostwo) i Ethnikos Pireus (1983-1985).

Szkolił reprezentacje Polski różnych kategorii: juniorów w latach 1956-1966, do lat 23 w latach 1966-1970 i pierwszą reprezentację narodową - w 1966 w składzie komisji selekcyjnej w 3 meczach i z wielkimi sukcesami w latach 1970-1976 (pierwszy mecz ze Szwajcarią w Lozannie 5 maja 1971). Prowadził reprezentację w 73 meczach, notując 45 zwycięstw.

Bardzo dobre wyniki osiągał m.in. poprzez znakomitą atmosferę w zespole. Legendarny i szczęśliwy (1:1) mecz na Wembley z Anglią w 1973 roku otworzył drogę polskim piłkarzom do wielkiej kariery. Dla wielu sympatyków remis w "jaskini lwa", jak nazywane było Wembley, był epokowym i przełomowym wydarzeniem.

Na stadionach niemieckich w 1974 roku zespół Górskiego prezentował się rewelacyjnie, będąc największą niespodzianką turnieju. W meczu decydującym o wejściu do finału, rozegranym na zalanym deszczem boisku, pokrytym grząskim błotem, Polacy przegrali z gospodarzami turnieju 0:1. Potem w spotkaniu o trzecie miejsce podopieczni Górskiego wygrali 1:0 z Brazylią. Grzegorz Lato z siedmioma bramkami został "królem strzelców" mistrzostw.

Po zakończeniu kariery trenerskiej i powrocie do Polski od 1986 roku był we władzach PZPN, od 1987 był wiceprezesem związku, w latach 1991-1995 pełnił funkcję prezesa, a od 3 lipca 1995 prezesa honorowego PZPN.

W 1996 roku za wybitne zasługi w działalności na rzecz kultury fizycznej został odznaczony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. "Cóż wart jest generał bez armii. Bez tej armii, bez tych wspaniałych piłkarzy może i mnie by tu nie było" - mówił wówczas. Skromnie, bo takim był na co dzień Kazimierz Górski.

W 2001 roku Górski udekorowany został najwyższym odznaczeniem Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej. Z rąk Josepha Blattera otrzymał w Zurychu Złoty Medal Zasługi FIFA. Przed nim zaszczytu tego dostąpiło 40 osób - koronowane głowy, politycy, sławni piłkarze.

I wtedy także skromnie zwrócił uwagę, iż zaszczyt ten traktuje jako wyraz uznania dla polskiej piłki nożnej. "Medal of Merit" przyjmował z rąk prezydenta FIFA w obecności futbolowych sław - Michela Platiniego, Johanna Cruyffa, Franza Beckenbauera, Eusebio, Hugo Sancheza, Bobby Charltona, Zbigniewa Bońka, Grzegorza Laty.

W tym samym roku Kazimierz Górski został odznaczony także przez dzieci - medalem im. dr. Henryka Jordana, przyznawanym przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Uroczystość odbyła się wtedy w łódzkiej Szkole Mistrzostwa Sportowego, której jest patronem.

Szkołę imienia najsłynniejszego polskiego trenera piłkarskiego ozdobiła nie tylko pamiątkowa tablica z jego wizerunkiem, ale i cytat jednego z powiedzonek, z których słynie" - "Piłka jest okrągła, a bramki są dwie".

Dwa lata później legendarny trener otrzymał tytuł doktora honoris causa Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Od 2003 roku stadion piłkarski Wisły Płock nosi imię Kazimierza Górskiego.

3 marca 2006 otrzymał z rąk prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. "Jest to dla mnie wybitne wyróżnienie. To jest wyróżnienie dla całej polskiej piłki: dla piłkarzy, sędziów, trenerów, działaczy i PZPN-u. Bardzo dziękuję" - mówił wzruszonym głosem Górski.

INTERIA.PL/RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Życie | W.E. | PZPN | Lwów | Warszawa | Kazimierz | Kazimierz Górski | Górski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje