Trener Racingu nie obwinia Smolarka

"W tym meczu tylko jedna drużyna zasłużyła na zwycięstwo i był to Racing" - przyznał po spotkaniu z Barceloną w rozmowie z dziennikiem "AS" Marcelino Garcia Toral, szkoleniowiec zespołu z Santander.

"Szkoda, że kiedy sprawiedliwie dominowaliśmy na murawie arbiter wyrzucił nam Smolarka" - podkreślił opiekun ekipy z Kantabrii, nie rozpatrując już za bardzo sytuacji z 67. minuty, kiedy to "Ebi", zaledwie 12 minut po pojawieniu się na boisku, zobaczył czerwoną kartkę za ostre wejście w nogi Francuza Erica Abidala.

Reklama

Nadmierna waleczność debiutującego w barwach Racingu Smolarka na szczęście nie pociągnęła za sobą przykrych konsekwencji, bowiem gospodarze starcie z katalońskim gigantem zakończyli niespodziewanym bezbramkowym remisem.

"Chcę powiedzieć, że jestem bardzo zbudowany ogromnym poświęceniem i solidarnością, którą pokazali wszyscy moi podopieczni. Wypracowaliśmy kilka świetnych okazji, dwie trzy więcej niż Barcelona, która pierwszą groźną sytuację stworzyła dopiero w 43. minucie i później dopiero Henry postraszył nas strzałem w słupek. Będę jednak nalegał, że ten zespół potrzebuje jeszcze wzmocnień. Nasza kadra jest zbyt krótka, aby sprostać wymaganiom długiego sezonu" - przyznał Marcelino, odnosząc się w ten sposób do letniej przebudowy drużyny z El Sardinero, którą opuściło 12 piłkarzy (m.in. czołowy snajper Nikola Zigic - transfer za 22 miliony euro do Valencia CF - przyp. red.), ale na ich miejsce (na razie) nie pozyskano wielkich nazwisk.

Grę Racingu komplementował po meczu także trener "Dumy Katalonii" Frank Rijkaard. Holender zadziwił jednak wszystkich decyzją z 61. minuty, kiedy to zdjął z murawy najbardziej aktywnego Leo Messiego i dopiero na jego miejsce wprowadził Thierry'ego Henry.

"Zdecydowałem się na taką zmianę, ponieważ zespół sprawiał wrażenie całkowicie zagubionego i liczyłem, że Henry wspólnie z Samuelem (Eto'o) odmienią to. Thierry zaczął jako rezerwowy, ponieważ czasem trener dokonuje takich wyborów, nic więcej. Czasem piłkarz musi rozpocząć mecz jako rezerwowy i świat się przez to nikomu nie zawali. Brakowało nam świeżości. To nie był dobry mecz i to nie był dobry dzień dla Barcy" - wymijająco podsumował Frank Rijkaard.

Zobacz WYNIKI i STRZELCÓW GOLI w spotkaniach 1. kolejki Primera Division

Dowiedz się więcej na temat: henry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje