Trener pochwalił Boruca za kłótnię z kolegą

Podczas niedzielnego meczu Celtiku Glasgow z Heart of Midlothian doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy Arturem Borucem, a jego kolegą klubowym Gary Caldwellem. - Skoro się kłócą, znaczy, że im zależy - zbagatelizował sprawę trener Tony Mowbray.

Celtic wygrał 2:1, choć do przerwy przegrywał. Mecz dla "Celtów" skończyłby się pewnie utratą punktów, gdyby Caldwell po jednej z akcji nie wybił piłki z linii bramkowej. Tuż po swojej udanej interwencji miał pretensje do Boruca. Doszło do ostrej wymiany zdań.

Reklama

- Jeśli dwóch graczy z jednej drużyny kłóci się miedzy sobą, to znaczy, że pasjonują się grą - skomentował szkoleniowiec Celtiku Tony Mowbray i zapewnił, że Boruc z Caldwellem w szatni wszystko sobie wyjaśnili. - Wyszli za drzwi, podali sobie ręce i poklepali się po plecach - powiedział trener.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: koledzy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje