Trener Bayernu załamany. Materazzi znów prowokował

Trener Bayernu Monachium Louis Van Gaal nie może uwierzyć, że jego podopieczni przegrali rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Interem Mediolan 2-3. i odpadli z rozgrywek.

Po pierwszej połowie wydawało się, że Bayern kontroluje sytuację. Bawarczycy prowadzili 2-1, a ponadto mieli w zanadrzu zaliczkę z pierwszego spotkania, które wygrali 1-0.

Reklama

Dramat gospodarzy nastąpił w drugiej części spotkania. Inter doprowadził do wyrównania w 64. minucie za sprawą Wesleya Sneijdera. Ten wynik premiował do dalszych gier Bayern. Dramat nastąpił dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Do siatki Bayernu trafił Goran Pandev i dzięki temu mediolańczycy zapewnili sobie awans do ćwierćfinału.

"Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. Trudno uwierzyć, że przegraliśmy w takich okolicznościach. Mieliśmy sporo okazji, ale nie strzeliliśmy więcej goli. To pomogło Interowi pozostać w grze. W przeciwieństwie do nas rywale wykazali się skutecznością" - powiedział Van Gaal.

Pomocnik Bayernu Bastian Schweinsteiger ujawnił po meczu, że był prowokowany przez obrońcę Interu Marco Materazziego. "Teraz doskonale rozumiem Zinedine'a Zidane'a. Materazzi prowokował mnie już przed meczem, a po spotkaniu także słyszałem z jego ust obelgi" - stwierdził Schweinsteiger na łamach dziennika "Bild".

Materazzi znany jest z takiego zachowania. W finale mistrzostw świata w 2006 roku Włoch obrażał matkę i siostrę Zidane'a. Ten w końcu nie wytrzymał i potraktował go "z byka". Za ten czyn Francuz wyleciał z boiska.

Zobacz zestaw par 1/8 finału Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: van gaal | Bayern Monachium | Inter Mediolan | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje