Tomaszewski: Wygrana z Włochami bez znaczenia

- Wygrana z Włochami nie oznacza nic. Nie dostaliśmy przecież za nią żadnych punktów - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Jan Tomaszewski.

- Okazało się tylko, że mamy zdolnych piłkarzy, a złych dyrygentów. Ważne jest, żeby grać dobrze o coś. Co z tego, że wygraliśmy z Włochami? W jakim celu to zrobiliśmy? W tym samym, co z Amerykanami na mistrzostwach świata, czyli "na do widzenia" - powiedział Tomaszewski.

Reklama

- Jeśli nie zmieni się kierownictwo, po tym sukcesie obudzimy się z ręką w nocniku. Gramy świetnie w sparingach, a o punkty przegrywamy z Łotwą. A sparingi to imieniny u cioci! Mecz z Włochami przypominał takie sprzątanie po krakowsku, czyli zamiatanie wszystkiego pod dywan. Tylko na ile to starczy? - retorycznie pytał Tomaszewski.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: wygraj | Włochy | wygrana

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje