Tomasz Kuszczak ma dość

- Wypadłem nieźle, ale ten mecz nie zmieni mojej sytuacji w klubie. Zacząłem już poszukiwania nowego pracodawcy - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" Tomasz Kuszczak. Polski bramkarz zagrał we wtorek po raz pierwszy w barwach West Bromwich Albion w meczu 3. rundy Pucharu Ligi z Fulham. Drużyna Polaka wygrała po dogrywce 3:2.

- Obroniłem kilka groźnych strzałów. Przy obu bramkach dla Fulham nie miałem wiele do powiedzenia. Trener Bryan Robson podszedł do mnie po meczu i powiedział: "well done, Tomasz" - dodał Kuszczak.

Reklama

- Nie sądzę jednak, żeby zagrał w następnym meczu ligowym. Z jakichś mniej lub bardziej racjonalnych powodów Robson od początku sezonu stawia na Chrisa Kirklanda i nie zanosi się na zmianę, mimo iż Chris popełnia błędy. Nawet w ostatnim meczu z Boltonem, który przegraliśmy 0:2 zawalił jedną z bramek. Niewiele brakowało, bym to ja zagrał w tym spotkaniu, bo Kirkland narzekał na jakieś bóle. Już nawet się rozgrzewałem, na próżno. Kirklandowi wyszedł występ z Arsenalem w przedostatniej kolejce i wszyscy popadli w euforię - tłumaczył Kuszczak, który zapowiedział że w zimowym okienku transferowym będzie chciał zmienić klub.

- Jestem już po rozmowie z trenerem Robsonem. Zakomunikowałem mu, że definitywnie chcę odejść. Może to być wypożyczenie do innego klubu, albo transfer, w każdym razie mam już dość siedzenia na ławce - podkreślił polski bramkarz.

- W Premier League jest ogromna konkurencja. Ale mi zależy na zbieraniu doświadczenia, więc usatysfakcjonuje mnie nawet oferta z Championship. Nawet tam łatwiej będzie zostać zauważonym, niż na ławce w ekstraklasie - zakończył Kuszczak.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | Tomasz Kuszczak | kuszczak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje