Tomasz Frankowski: Porto jest faworytem

Najlepszy strzelec polskiej ligi Tomasz Frankowski uważa, ze faworytem w meczu Wisły Kraków z FC Porto będzie zespół rywali. - Jeśli uda się wyeliminować Portugalczyków będzie to znów wielką niespodzianką - stwierdził Frankowski.

Specjalnie dla naszych użytkowników zapytaliśmy Tomasza Frankowskiego o szanse i sposób przygotowań do meczu w Pucharze UEFA.

Reklama

INTERIA.PL: Panie Tomku, jak Pan ocenia szanse Wisły meczu z FC Porto?

Tomasz Frankowski: Na pewno jakieś szanse są, ale realnie rzecz biorąc są to szanse nikłe, gdyż Porto jest zdecydowanym faworytem i będzie znowu wielką niespodzianką jeżeli ich wyeliminujemy.

Jeśli w czwartkowym meczu będzie rzut karny to będzie Pan strzelał? (Frankowski nie strzelił karnego w ostatnim meczu z Ruchem Chorzów - przyp. red.)

Jeszcze trener nie zdecydował, więc nie wiem czy mi zaufa po raz kolejny.

Wszyscy liczą, że strzeli Pan bramkę. Nasi użytkownicy w wielu komentarzach podkreślają, że powinien Pan grać w reprezentacji Polski. Czy jeśli strzeli Pan jakąś bramkę i zanotuje dobry występ, czy trener Engel powoła Pana do kadry na mecz z Islandią?

To nie tylko ode mnie zależy. Ja oczywiście będę starał się dobrze zagrać, ale ostatni ruch i tak należy do trenera reprezentacji.

Jak zespół się przygotowuje do meczu z FC Porto?

Tradycyjnie przygotowujemy się na własnych obiektach, bez żadnych specjalnych treningów. Jedynie, może troszeczkę większą uwagę przykładamy na oglądanie gry FC Porto.

Czy liczy Pan na kibiców w czwartek?

Naturalnie, że tak. Ostatnio bardzo nam pomogli w meczu z Ruchem Chorzów i liczymy, że w czwartek również będzie przyzwoicie i będą solidnie kibicować.

Dowiedz się więcej na temat: fc porto | Tomasz Frankowski | Porto | frankowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje