"The Bhoys" liczą ile zarobią na transferze Boruca

W Celtiku Glasgow już nikt nie rozpamiętuje porażki po dogrywce z AC Milan i pożegnania z rozgrywkami Champions League. Teraz "The Bhoys" koncentrują się na niedzielnym meczu z odwiecznym rywalem Glasgow Rangers.

Na Celtic Park na pewno zobaczymy Artura Boruca, który będzie miał okazję do zaprezentowania swoich wysokich umiejętności. Niewykluczone, że po świetnym meczu z Milanem, polskiego bramkarza przyjadą obserwować przedstawiciele czołowych europejskich klubów.

Reklama

- Z Milanem rzeczywiście zagrałem nieźle, ale co z tego, skoro nic to nie dało. Liga Mistrzów to już przeszłość, teraz nastawiamy się na Rangersów. I tylko to się liczy - powiedział Boruc na łamach "Super Expessu".

Szkoccy dziennikarze uważają, że Celtikowi trudno będzie zatrzymać Polaka i już liczą ile "The Bhoys" zarobią na transferze. Boruc przeszedł na Celtic Park za milion funtów, a może odejść nawet za pięć razy więcej.

W niedzielnych "Old Firm Derby" na pewno nie zagra Maciej Żurawski, który w dalszym ciągu zmaga się z kontuzją łydki.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Guardian | park | Celtic | Glasgow

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje