Tarasiewicz: Brak koncentracji

- Myśleliśmy, że nic nam już nie może się stać. A już na pewno nie dwie stracone bramki w dwóch ostatnich minutach - trener Śląska Wrocław, Ryszard Tarasiewicz porażkę w niesamowitych okolicznościach z Polonią w Warszawie przyjął o dziwo spokojnie.

Śląsk do 89. minuty prowadził 2:1, a jednak przegrał 2:3.

Reklama

- Szkoda, że wysiłek moich piłkarzy nie został zrekompensowany choćby punktem. Tym bardziej, że rozegraliśmy dobre zawody. Bramki straciliśmy nawet nie po błędach, a na skutek braku koncentracji. W piłce nie można być niczego pewnym - mówił Tarasiewicz. - Za sposób prowadzenia gry wielkie uznania dla chłopców, także dla wrocławskiej publiczności, która przyjechała do stolicy za nami i wspaniale nas dopingowała - dodał.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: bramki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje