Szymkowiak: Prezenty dla Ojca Świętego

Mirosław Szymkowiak strzelił gola dla Trabzonsporu w meczu z Ankarasporem (2:2). W związku tragiczną informacją o śmierci Jana Pawła II reprezentant Polski nie chciał zagrać w tym meczu.

Po namowach działaczy Trabzonsporu Szymkowiak wystąpił, ale sędzia spotkania nie zgodził się, żeby na ręce miał żałobną opaskę.

Reklama

- To inny kraj, dla nich śmierć papieża nie była takim wstrząsem jak dla nas - powiedział Szymkowiak w "Przeglądzie Sportowym".

Były zawodnik Wisły Kraków przy stanie 0:2 wpisał się na listę strzelców, a po jego podaniu padła bramka wyrównująca.

- Po strzelonym golu przeżegnałem się i spojrzałem w niebo. To były moje prezenty dla Ojca Świętego... - dodał pomocnik.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Ojców | Mirosław Szymkowiak | prezenty

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje