Sześć milionów na transfery Zagłębia?

"Potrzebujemy po jednym nowym piłkarzu do każdej formacji" - stwierdził w "Przeglądzie Sportowym" Jerzy Fiutowski z zarządu Zagłębia Lubin, beniaminka ekstraklasy.

Na transfery może został przeznaczone nawet sześć milionów złotych, tyle samo, ile przed dwoma laty, kiedy Zagłębie pod wodzą Adama Nawałki miało walczyć o puchary, a skończyło się na spadku z pierwszej ligi.

Reklama

W środku pomocy zespół z Lubina prawdopodobnie wzmocni Maciej Iwański ze Szczakowianki Jaworzno, ale za to do Legii być może odejdzie Ireneusz Kowalski, któremu w czerwcu kończy się kontrakt.

Kontrakty kończą się także Jackowi Manuszewskiemu, który raczej odejdzie z Zagłębia i Zbigniewowi Murdzy, najlepszemu strzelcowi drużyny, który raczej zostanie.

Do Śląska Wrocław odejdą na pewno Krzysztof Ulatowski i Krzysztof Ostrowski. Nie wiadomo czy w klubie zostanie trener Drażen Besek. "Chciałbym zostać. Skoro się już coś zaczęło, to chcę się osiągnąć coś więcej i posmakować ekstraklasy - powiedział Chorwat w "PS".

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: transfery

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje