Szarmach znowu w Lubinie

Andrzej Szarmach wraca do Zagłębia Lubin. "W piątek, po rozmowie z działaczami tego klubu, podejmę ostateczną decyzję" - powiedział Szarmach w "Fakcie".

"Diabeł" nie zajmie jednak miejsca Drażena Beska na ławce trenerskiej, którego pozycja jest zagrożona po porażce na inaugurację ekstraklasy z Cracovią 2:5.

Reklama

"Ale nie przeze mnie. Ten trener prawdopodobnie zostanie. W Zagłębiu stworzono nowe stanowisko. Menedżer lub trener-koordynator" - dodał Szarmach.

Dwukrotny srebrny medalista mistrzostw świata w Lubinie już raz pracował. Od stycznia do września 1998 roku był szkoleniowcem Zagłębia. To on sprowadził do klubu m.in. Andrzeja Niedzielana, Arkadiusza Klimka i Dariusza Żurawia. "Kroiła się fajna drużyna, ale nie potrafiłem znaleźć wspólnego języka z działaczami" - stwierdził Szarmach w "Fakcie".

Teraz ma powrócić do Lubina i nie przestraszyła go nawet wysoka porażka z Cracovią. "Przecież to jeden mecz. Jedna, nawet wysoka, porażka o niczym nie świadczy, a poza tym liga dopiero ruszyła. Sądzę, że da się to poukładać" - powiedział mieszkający we Francji były reprezentant Polski.

Zobacz ostatnie wydanie naszego biuletynu

INTERIA.PL/Fakt
Dowiedz się więcej na temat: Lubin | Andrzej Szarmach

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama