Sypniewski: Liczy się szansa

- Wróciłem do rodzinnego miasta i do mojego klubu. Po latach gry za granicą i w innych miastach znów jestem w domu - powiedział w "Sporcie" Igor Sypniewski, który przez najbliższe trzy lata będzie bronił barw ŁKS-u.

- Podjąłem decyzję, że jeżeli będę jeszcze grał w piłkę, to już tylko w Łodzi i dla łódzkich kibiców - podkreślił Sypniewski.

Reklama

- Postaram się pokazać, co potrafię w zespole ŁKS-u. Kto powiedział, że nie mamy już szans na baraże o ekstraklasę? Dziesięć punktów straty do Widzewa to przecież tylko trzy zwycięstwa. Trudni mi wyobrazić sobie ŁKS bez I ligi, to była przecież kiedyś silna drużyna, w której się nie mieściłem i musiałem przebijać się przez rezerwy i III ligę w Opocznie - stwierdził piłkarz.

- Rozmowy się przeciągały, bo były między nami rozbieżności co do wysokości mojej gaży. Ale klub znalazł sponsora, ja się zgodziłem i teraz już wszystko jest formalnie załatwione. Umówiliśmy się, że o pieniądzach nie będziemy mówić publicznie. One nawet nie są tak bardzo ważne - liczy się szansa, jaka przede mną znów stanęła - dodał były reprezentant Polski.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: ŁKS | sypniewski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje