Świt - Szczakowianka znów w barażach?

Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że dojdzie do powtórki wydarzeń z ubiegłego roku. W barażach o ekstraklasę, Szczakowianka może znów trafić na Świt Nowy Dwór Mazowiecki.

Tym razem role są inne, bo to Świt broni się przed spadkiem, a Garbarnia walczy o 1. ligę.

Reklama

Ubiegłoroczny sezon zakończył się tzw. "aferą barażową", której kontynuacja trwa do dziś. Najwięcej żalu mają działacze z Jaworzna, którzy zapowiedzieli walkę aż do skutku, żądając od PZPN ogromnych pieniędzy, które klub miał stracić przez - ich zdaniem - niesprawiedliwą degradację.

"Mam nadzieję, że zapewnimy sobie bezpośredni awans. Jeśli nie, wolelibyśmy nie trafiać w barażach na Świt. Nie chodzi o klub z Nowego Dworu, ale o jego prezesa. Broń nas Boże przed panem Szymańskim!" - twierdzi na łamach "Życia Warszawy" prezes Szczakowianki Tadeusz Fudała.

- Ja mogę grać nawet ze Szczakowianką. Ważne, abyśmy utrzymali miejsce barażowe - mówi natomiast prezes Świtu Wojciech Szymański.

Dla dobra polskiej piłki chyba lepiej by było, aby te dwie drużyny nie spotkały się w barażach. Prezesi obu klubów mają wielkie ambicje i porażka któregoś z nich, może znów zakończyć się jakąś aferą.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: baraże

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama