Świerczewski: Nie chcę grać ogonów

Piotr Świerczewski rozpoczął przygotowania do nowego seoznu z drużyną Olympique Marsylia. Nie wiadomo czy dotrwa do końca przygotowań, gdyż liczy na kontrakt do innego klubu.

W rozmowie z "Super Expressem" reprezentant Polski przyznał, że raczej nie ma co liczyć na miejsce w podstawowym składzie OM, a nie chce grać "ogonów".

Reklama

- Nie chcę grać ogonów - zwierza się Świerczewski "Super Expressowi" - Do końca letnich transferów jeszcze trochę czasu i być może ktoś zechce mnie kupić. Jednak nie pójdę do byle jakiego klubu. Grać u słabeuszy, to żadna frajda. Czuję się na tyle mocny, że nie muszę iść na takie układy!

Jak na razie nikt się nie zgłosił po reprezentanta Polski. Jeśli "Świr" nie będzie miał miejsca w podstawowym składzie, raczej nie dostanie powołania od Pawła Janasa, na kolejne mecze reprezentacji Polski.

- Ja nie czuję się trupem. Mogę się jeszcze przydać trenerowi Pawłowi Janasowi. Różnica między ligą francuską a naszą jest ogromna, na korzyść tej pierwszej oczywiście. Dlatego bycie w Olympique nawet rezerwowym, to coś znacznie więcej, niż gra w podstawowym składzie Legii Warszawa czy Wisły Kraków! - zakończył Piotr Świerczewski.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: Nie wiadomo | świerczewski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje