Strejlau: Kosowski dobry na Estonię

- Co zrobiła ta drużyna i jej trener od chwili, gdy skończył się mecz ze Szwecją? Nic. Było sześć zmian w drugiej połowie. Co one miały udowodnić? Że mamy rezerwowych? - pytał po meczu Estonia - Polska Andrzej Strejlau, pracujący w Wydziale Szkolenia PZPN.

W ocenie Strejlaua był to słaby mecz, który pokazał, że nic się w tej reprezentacji nie zmienia.

Reklama

- Estończycy, choć przegrali, grali szybciej od nas. Mieliśmy trzy ładne akcje, głównie w wykonaniu Kosowskiego i Żurawskiego. Jeszcze raz okazało się, że Kosowski nadaje się na takiego przeciwnika, jak Estonia, a Żurawski znów nie był w stanie wykorzystać stuprocentowych okazji. Z tego meczu dowiedzieliśmy się niewiele więcej - powiedział Strejlau w rozmowie z "Rzeczpospolitą", zapowiadając, że Wydział Szkolenia, zajmie się ostatnimi meczami pierwszej i młodzieżowych reprezentacji.

INTERIA.PL/Rzeczpospolita
Dowiedz się więcej na temat: szkolenia | Estonia | mecz | Andrzej Strejlau | Kamil Kosowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje