Stawowy zdenerwowany

Trener Cracovii był bardzo zdenerwowany po meczu sparingowym z Zimbru Kiszyniów (0:0). Co wywołało taką rekację opiekuna "Pasów"? Fatalna skuteczność jego podopiecznych.

- Jestem bardzo zdenerwowany, bo liga tuż, tuż, a my w spotkaniu z Zimbru marnowaliśmy takie sytuacje, które ciężko nawet określić mianem stuprocentowych - powiedział w Stawowy w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

- Jeżeli zawodnik mija bramkarza, ma przed sobą pustą bramkę i w nią nie trafia, to może wyprowadzić każdego z równowagi - podkreślił szkoleniowiec.

- Mieliśmy cztery, może pięć sytuacji, z których powinniśmy strzelić bramki. Przed ligą musimy wyeliminować wszystkie niedoróbki w naszej grze - dodał.

Stawowy w meczu z mołdawskim zespołem dostrzegł jednak kilka pozytywnych akcentów.

- Agresywna gra, pressing - zwłaszcza w pierwszej połowie kilka akcji było przeprowadzonych w szybkim tempie. Nerwowo reagowałem w czasie meczu, ale już za kilka godzin będę musiał wyciągnąć wnioski. W lidze będą się liczyły bramki, bo one, a nie ładne klepanie piłki, dają punkty - zakończył Stawowy.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Zimbru Kiszyniów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje