Stawowy: Winę biorę na siebie

"Jest mi po prostu wstyd, że przegraliśmy z IV-ligowym zespołem grającym amatorską piłkę" - powiedział po meczu ze Skalnikiem Gracze trener Cracovii Wojciech Stawowy.

We wtorek beniaminek pierwszej ligi sensacyjnie uległ w I rundzie Pucharu Polski 1:2 drużynie Skalnika i odpadł z tych rozgrywek

Reklama

"Całą winę biorę jednak na siebie, to ja zestawiłem taki, a nie inny skład, obrałem taktykę, która nie przyniosła nam zwycięstwa" - stwierdził Stawowy w "Dzienniku Polskim". W drużynie Cracovii zabrakło kilku podstawowych piłkarzy: Sławomira Olszewskiego, Kazimierza Węgrzyna, Łukasza Skrzyńskiego, Marcina Bojarskiego, Arkadiusza Barana, Marka Bastera i Piota Bani, a Paweł Nowak, Piotr Giza i Krzysztof Radwański zagrali tylko 45 minut.

"Gdybym wiedział, że niektórzy piłkarze zaprezentują tak słabą formę, to zabrałbym na spotkanie więcej graczy z podstawowej jedenastki. Szkoda przegranego meczu, chcieliśmy zaistnieć w Pucharze Polski, a tu taka plama..." - dodał Stawowy.

Zobacz ostatnie wydanie naszego biuletynu

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: wino | Wojciech Stawowy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje