Stawowy: Stać nas na dobry wynik

- Chciałbym, żeby Cracovia była tej jesieni rewelacją rozgrywek jak przed rokiem Górnik Łęczna, ale nie chciałbym, byśmy w rundzie rewanżowej byli jak oni "czerwoną latarnią" - wyznał na łamach "Gazety Krakowskiej" Wojciech Stawowy.

Szkoleniowiec "Pasów", mimo wstydliwej wpadki zespołu w środowym meczu Pucharu Polski (porażka 1:2 z czwartoligowym Skalnikiem Gracze - przyp. red.) jest dobrej myśli przed meczem w Łęcznej.

Reklama

- Na pewno jedziemy tam ze świadomością siły przeciwnika. Oni grają dużo lepiej niż wiosną, widać tam rękę trenera Kaczmarka. Doświadczeni piłkarze jak Czereszewski czy Wędzyński nadają temu zespołowi wyrazistości, w grze tej drużyny widać jakiś styl. My zwracamy uwagę przede wszystkim na to co sami potrafimy zagrać. Wiem na co nas stać, a stać nas na dobry wynik - stwierdził Stawowy.

INTERIA.PL/Gazeta Krakowska
Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Stawowy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje