Stadion Garrinchy wygrał z... dynamitem

Z problemami Brazylia przygotowuje się do organizacji piłkarskich mistrzostw świata w 2014 roku. Pierwsza próba wyburzenia stadionu imienia Garrinchy w Brasilii nie powiodła się, bowiem okazał się zbyt twardy dla dynamitu.

Według dziennika "O Globo", ponad 50-tysięczny obiekt z 1974 roku nie poddał się ćwierćtonowemu ładunkowi wybuchowemu. Eksplozja wyglądała na efektowną, jednak zakończyła się fiaskiem. W najbliższych dniach zostanie powtórzona.

Reklama

Pierwotnie inauguracja MŚ 2014 miała się odbyć na stadionie Itaquera w Sao Paulo, ale prace modernizacyjne jeszcze się tam nie rozpoczęły. Dlatego FIFA wybrała nowy obiekt Garrinchy.

Brazylijski wirtuoz futbolu Garrincha nazywał się naprawdę Manoel Francisco dos Santos i urodził się 28 października 1933 roku w Pau Grande w pobliżu Rio de Janeiro. W ojczyźnie nazywano go "radością narodu". Przydomek, który przeszedł do historii futbolu, nadali mu dziennikarze. Garrincha to mały, zwinny ptaszek, który nie lata, ale tak szybko skacze, że nie sposób go złapać. Podobnie było z Garrinchą-piłkarzem. Dwukrotny mistrz świata (1958, 1962) zmarł w biedzie i samotności w 1983 roku. Jego organizm wyniszczył alkohol. Miał 49 lat.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje