Smuda stawia ultimatum działaczom Widzewa

- Zostanę w Widzewie, jeżeli poprawi się strona organizacyjno-finansowa. Ile razy mam przekonywać zawodników, że grają nie dla prezesów, ale dla siebie i kibiców? - przedstawił swoje stanowisko Franciszek Smuda.

Widzew, podobnie jak przed rokiem, dopiero w ostatniej kolejce zapewnił sobie spokojny byt w ekstraklasie. Popularny "Franz" nie chce, by taka sytuacja powtórzyła się w następnym sezonie.

Reklama

- Klub zawarł kontrakty z zawodnikami, których nie widziałbym w swojej drużynie. Musiałem nimi grać i znaleźć dla nich miejsce. To trener powinien mieć decydujące słowo przy transferach. Muszę mieć wolną rękę. Ja mogę pracować za suchy prowiant, ale do takich sytuacji jaka była w końcówce rozgrywek nie można dopuścić drugi raz. - wyjaśnił swoje warunki Smuda.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: ultimatum | Franciszek Smuda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje