Smuda ma dość Świerczewskiego

Piotr Świerczewski zimą pożegna się z Zagłębiem Lubin - twierdzi "Przegląd Sportowy". Jego doświadczenie miało pomóc "miedziowym", tymczasem na razie przynosi im więcej kłopotów, niż pożytku. W dodatku stosunki między nim a Franciszkiem Smudą nie układają się idealnie.

Po ostatniej porażce ze Śląskiem Wrocław (0:2) Świerczewski skrytykował trenera Zagłębia za zdjęcie w przerwie Mateusza Bartczaka, z kolei "Franz" miał pretensje do "Świra" za utratę drugiego gola.

Reklama

Świerczewski trafił do Zagłębia jeszcze gdy trenerem był Andrzej Lesiak. 70-krotny reprezentant Polski w ostatnim sezonie reprezentował ŁKS, ale gdy ten nie otrzymał licencji na grę w ekstraklasie, zdecydował się zmienić klub. Miał wyciągnąć zespół z kryzysu, ale zamiast tego najpierw skrytykował kolegów za przechodzenie obok meczów, a później popełniał błędy, które sporo kosztowały lubinian. W meczu z Ruchem zarobił rzut karny dla chorzowian, z którego padła jedyna bramka, a w Gdańsku bezmyślnie osłabił swój zespół otrzymując czerwoną kartkę.

37-letni pomocnik występował m.in. w GKS Katowice, francuskich klubach AS Saint-Etienne, SC Bastia i Olympique Marsylia oraz Lechu Poznań, a podczas igrzysk w Barcelonie w 1992 roku zdobył srebrny medal.

Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda | świerczewski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje