Smuda: Byliśmy bliscy remisu

Franciszek Smuda, który miał okazję zdobyć tytuł z "Białą Gwiazdą" w 1999 roku i tym razem był świadkiem wywalczenia mistrzowskiej korony przez krakowian.

Prowadzony przez popularnego "Franza" Widzew nie stanął wprawdzie Wiśle na drodze do tytułu, ale sprawił jedenastce z podwawelskiego grodu sporo kłopotów.

Reklama

- Jestem zadowolony z postawy mojej drużyny. Graliśmy dobrze i byliśmy blisko zremisowania tego meczu - ocenił pojedynek Smuda, który przyznał, że opóźnione wyjście na murawę jego piłkarzy było protestem przeciwko zaleganiu przez klub z wypłatami.

Smuda uchylił się od oceny szans wiślaków w najbliższych eliminacjach Ligi Mistrzów. - Trudno mi powiedzieć. Henryk Kasperczak jest dobrym strategiem, chłopaki mają dobre rozeznanie, są ograni i być może ten sezon będzie właśnie tym rokiem - wyjaśnił szkoleniowiec Widzewa.

Zobacz galerię z mistrzowskiej fety na stadionie Wisły Kraków.

Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje