Skorża: Nie ma w nas strachu. Jeden znak zapytania

Trener Legii Warszawa Maciej Skorża oświadczył, że jeśli jego zespół w czwartek zagra ze Spartakiem Moskwa tak samo, jak w Warszawie, to może to nie wystarczyć do awansu. "Musimy zagrać lepiej" - podkreślił.

W ten sposób Skorża w środę na konferencji prasowej w stolicy Rosji odniósł się do wypowiedzi trenera Spartaka, Walerija Karpina, który na swoim spotkaniu z dziennikarzami wyraził wątpliwość, by Legia była w stanie jeszcze raz zagrać przeciwko jego podopiecznym tak dobrze, jak uczyniła to tydzień wcześniej na własnym boisku w pierwszym meczu 4. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Europejskiej.

Reklama

"Cała ta sytuacja, te nasze problemy kadrowe przypominają mi okoliczności rywalizacji trenowanej kiedyś przeze mnie Wisły Kraków z Barceloną w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Po pierwszym meczu, kiedy to Barcelona zdominowała nas 4-1, przed spotkaniem rewanżowym też nikt nie dawał nam szans. A też było tak, że nie mogło zagrać kilku podstawowych zawodników. Jednak potrafiłem wtedy na tyle zmobilizować drużynę, że wygraliśmy 1-0" - powiedział szkoleniowiec Legii.

Skorża zauważył, że "polskie drużyny w obliczu takich niekorzystnych zbiegów okoliczności potrafią wykrzesać z siebie takie rezerwy, jakich na co dzień nie pokazują".

"Właśnie na taki mecz ze strony mojej drużyny liczę w czwartek. Wierzę, że zagra na poziomie, jakiego dotąd nie prezentowała. Tylko to da nam awans" - dodał.

Trener Legii oznajmił, że nie może zdradzić, czym Legia w czwartek zamierza zaskoczyć rosyjską drużynę. "Ale jest w nas wiara, że jesteśmy w stanie tego dokonać" - zaznaczył.

Skorża przyznał, że czwartkowe spotkanie będzie najważniejszym meczem Legii od kiedy on trenuje ten zespół. "Nie jesteśmy w komfortowej sytuacji. Spartak teoretycznie jest silniejszą drużyną, gra na własnym boisku i ma lepszy bilans po pierwszej potyczce w Warszawie. Ale na pewno nie ma w nas strachu" - oświadczył.

"Przyjechaliśmy do Moskwy z nadzieją, że będziemy w stanie powalczyć o awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej" - powiedział polski szkoleniowiec.

"W Warszawie pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie stwarzać sytuacje strzeleckie. Zdobyliśmy dwie bramki i mieliśmy szanse zdobyć kolejne. W czwartek teoretycznie wystarczy nam wynik 1-0 by awansować. zdajemy sobie jednak sprawę, że jest to piekielnie trudne zadanie" - wskazał trener Legii.

Skorża poinformował, że Danijel Ljuboja jest już w pełni sił i w czwartek zagra. "Co do zastąpienia zawodników pauzujących za żółte kartki, to mam jeszcze jeden znak zapytania. Wszystko wyjaśni się po treningu" - przekazał.

Legia ćwiczyła wieczorem, w porze czwartkowego meczu, na sztucznej trawie stadionu Łużniki. Na czwartkowe przedpołudnie piłkarze mają zaplanowany tylko lekki spacer po Moskwie i dwie przedmeczowe odprawy.

Początek spotkania rewanżowego o godz. 19.00 czasu moskiewskiego (17.00 czasu polskiego). Przed tygodniem w Warszawie padł remis 2-2.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Spartak Moskwa - Legia Warszawa!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje