Serie A: Milan wygrał w Bolonii!

Świetna "domowa" seria FC Bologna dobiegła końca. Przerwał ją przewodzący tabeli AC Milan, który w 16. kolejce pokonał gospodarzy 2:0.

Dla ekipy z Bolonii była to pierwsza porażka w tym sezonie na własnym boisku. Do tej niedzieli wszystkie mecze na Dall'Ara kończyły się dla miejscowych wygraną.

Reklama

Już w 9. minucie tego spotkania bliscy uzyskania prowadzenia byli gospodarze, ale uderzenie Cruza zdołał odbić Maldini i piłka ostatecznie padła łupem golkipera gości Didy. Tuż po przerwie Brazylijczyk popisał się doskonałą interwencją po silnym strzale Colucciego zza pola karnego.

W 51. minucie było już jednak niespodziewanie 1:0 dla Milanu. Błąd Colucciego wykorzystał Szewczenko i uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Pagliucę. Gospodarze próbowali zareagować, ale defensywa rossoneri grała bardzo dobrze i z dużym szczęściem. Wynik meczu ustalił 12 minut przed końcem Serginho, wykorzystując zamieszanie pod bramką Bolonii.

Milan po tej wygranej utrzymał prowadzenie w tabeli, lepszą różnicą goli wyprzedzając lokalnego rywala. Inter w wieczornym meczu pokonał Modenę 2:0 i podobnie jak rossoneri ma 36 punktów. Na San Siro prowadzenie dla podopiecznych Hectora Cupera zdobył już w 6. minucie Recoba. Urugwajczyk popisał się indywidualną akcją i pięknie uderzył lewą nogą. Po następnych kilkunastu minutach było już 2:0, a tym razem na listę strzelców wpisał się Crespo, wykorzystując dobre dośrodkowanie Conceicao. Chwilę później Argentyńczyk doznał kontuzji i musiał opuścić murawę na noszach. W II połowie wynik nie uległ zmianie.

Problemów z odniesieniem zwycięstwa nie miał Juventus. Drużyna z Turynu pewnie wygrała na Stadio delle Alpi z Regginą. Wynik 5:0 mówi sam za siebie. Łupem bramkowym podzielili się Conte, Trezeguet, Del Piero (karny) oraz Di Vaio, a jeden z goli padł po samobójczym trafieniu Cozzy, który nieszczęśliwie próbował ratować swój zespół przed utratą bramki.

Na Stadio Olimpico w Rzymie Roma nie potrafiła poradzić sobie z Chievo, ulegając drużynie z Verony 0:1. Gospodarze zmarnowali sporo szans - najbliżsi zdobycia gola byli Totti, Montella i Delvecchio. Goście odgryzali się kontrami i po jednej z nich (w 75. minucie) Pelizzoli musiał nogami bronić strzał Marazziny. Ten ostatni zawodnik był współautorem gola, kiedy to minutę przed końcem przedarł się lewą stroną, a Cossato z dwóch metrów dopełnił formalności.

Zobacz wyniki 16. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: Serie A | milan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje