Sarnat: Ryzyko istnieje

- Miałem poważne rozterki, czy przyjąć ofertę Polonii. Powiedzmy jednak sobie szczerze. Po przyjściu Majdana miałem minimalne szanse na wygranie rywalizacji z nim i Piekutowskim, a ja chcę jeszcze trochę pobronić w I lidze. Dlatego podjąłem decyzję o przeprowadzce - wyznał na łamach "Gazety Krakowskiej", który wiosną będzie bronił barw "Czarnych Koszul".

Artur Sarnat nie boi się, że Polonia ma opinię klubu niestabilnego finansowo.

Reklama

- Na pewno jakieś ryzyko istnieje, ale postanowiłem je podjąć. Z drugiej strony mam nadzieję, że nowy zarząd Polonii sprawi, że w klubie będzie jednak stabilizacja. Poza tym na razie podpisałem umowę jedynie do końca sezonu. W czerwcu zobaczymy co będzie dalej - wyjaśnił Sarnat.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: ryzyko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje