Samotna podróż Kalu Uche

Piłkarze krakowskiej Wisły odlecieli na zgrupowanie do Francji bez Kalu Uche. Niesforny Nigeryjczyk spóźnił się w poniedziałek rano na zbiórkę wyznaczoną na lotnisku w Balicach i w podróż do Nantes musiał udać się samotnie.

- Kalu Uche zaspał, a przed zaśnięciem wyłączył jeszcze dzwonek swojej komórki. Oczywiście, od razu sprawdziliśmy, czy nie chodzi o jakiś wybieg Kalu, ale na szczęście jego nieobecność była wynikiem po prostu lekkomyślności. Już po przylocie do Francji trener Henryk Kasperczak rozmawiał telefonicznie z Uche, kiedy ten zaczął nas "gonić" - wyjaśnił sytuację na łamach "Gazety Krakowskiej" rzecznik prasowy Wisły, Jarosław Krzoszka.

Reklama

- Czy będą sankcje względem Kalu? Nie można ich wykluczyć - dodał.

INTERIA.PL/Gazeta Krakowska
Dowiedz się więcej na temat: Kalu Uche

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje