Saganowski "wygryzie" Rasiaka za składu "Świętych"?

- Żałuję, że nie trafiłem do Southampton już w maju. Wówczas jednak portugalscy menedżerowie uznali, że znajdą mi lepszy klub. No i popełniłem błąd, że podpisałem kontrakt z Troyes - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Marek Saganowski, który we wtorek zdobył pierwszego gola w barwach "Świętych".

- Teraz poniekąd spełnia się moje marzenie, bo zawsze mówiłem, że pragnę grać w Anglii. Chodziło mi jednak raczej o Premiership. Ale wierzę, że awansujemy do niej - dodał Saganowski.

Reklama

Dobra postawa Saganowskigo i Kenwyne'a Jonesa może spowodować, że zabraknie miejsca w podstawowym składzie Southampton dla Grzegorza Rasiaka.

- Odkąd podpisałem umowę, Jones strzelił sześć bramek. Chyba bardzo się zmobilizował, że przyszedł drugi napastnik z Polski - stwierdził Saganowski.

Były piłkarz Legii zdaje sobie sprawę, że Rasiak zdobył już w tym sezonie 17 goli i ma mocną pozycję w klubie.

- Gdybym miał usiąść na ławce, to nie byłoby w tym żadnych podtekstów. Nie to co w Troyes, gdzie nie grałem, mimo że inni napastnicy nie umieli strzelać bramek - podkreślił Saganowski.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Troyes | southampton | Grzegorz Rasiak | Saganowski | Wszystkich Świętych

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje