Saganowski: Gra w trzeciej lidze przypomina wojnę

Marek Saganowski jest jedynym piłkarzem trzecioligowego klubu, który został powołany na mecz reprezentacji Polski z Grecją w Bydgoszczy. Były napastnik m.in. Legii i ŁKS występuje w Southampton - klubie zdegradowanym latem do League One (odpowiednik polskiej trzeciej ligi).

"Wiedziałem do tej pory, że w gra w drugiej lidze angielskiej jest bardzo twarda, ale to, co się dzieje w trzeciej lidze, przypomina wojnę. Zawodnik bardzo rzadko znajduje się przy piłce. Gra jest ostra, a sędziowie na dużo pozwalają. Nikt tam nie cofa nogi. To kawałek naprawdę ciężkiej pracy. Muszę temu stawić czoła" - powiedział Saganowski.

Reklama

W tej sytuacji doświadczony napastnik z ulgą przyjął powołanie do reprezentacji Polski. "Jestem przekonany, że z Grecją będzie można pograć w piłkę "normalnie" - uśmiechnął się Saganowski, który wciąż wierzy w szansę awansu do mistrzostw świata. "Mam nadzieję, że wykorzystaliśmy już limit pecha w eliminacjach. Towarzyskie spotkanie z Grecją będzie dobrym przetarciem przed wrześniowym meczem z Irlandią Północną".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: napastnik | Saganowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama