Saganowski: Ależ ich kontrowaliśmy!

- Jedna bramka piękna, lobem. Druga też nie najgorsza, po długim rogu. Ależ ich kontrowaliśmy! - nie krył zadowolenia Marek Saganowski po zwycięstwie jego Southampton nad Wolverhampton aż 6:0. Polski napastnik strzelił trzy gole.

- Nie przypominam sobie, żebym grał w takim meczu. Silny rywal, spotkanie na styku, a my "gonimy" ich szóstką - stwierdził Saganowski w "Fakcie".

Reklama

Po spotkaniu Polak otrzymał w prezencie piłkę, którą był rozgrywany mecz. - To taki zwyczaj, kiedy kompletujesz hat-tricka. Piłka zostanie u mnie w domu z podpisami kolegów - dodał popularny "Sagan".

- Gram w pierwszym składzie, strzelam gole, mam ich już siedem, utrzymuję formę. Cóż mogę więcej. Jeżeli będą chęci, to Saganowski jest gotowy do gry w reprezentacji. Inna sprawa, że mogę na przykład nie pasować trenerowi do koncepcji. Już to kiedyś przerabiałem - podkreślił Saganowski.

Fakt/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: gole | Saganowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje