Rosicky: Nie ma atmosfery w Borussi

Porażka Borussi Dortmund w eliminacjach Ligi Mistrzów z FC Brugge sprawiła, że działacze z Westfallenstadion w celu ratowania finansów klubu zredukowali o 20 procent zarobki piłkarzy i rozważają sprzedaż swoich gwiazd. O swój dalszy los w Borussi obawia się Tomas Rosicky.

- Atmosfera w klubie nie jest najlepsza. Każdy musi zaakceptować nowe warunki kontraktów - mówi 23-letni czeski pomocnik.

Reklama

- Działacze poinformowali nas, że jeśli nie zaakceptujemy nowego planu, to będą musieli sprzedać kilku piłkarzy i moje nazwisko jest na tej liście - wyjaśnia Rosicky.

Reprezentacyjny pomocnik Czech nie powinien się jednak martwić o swoją przyszłość, bowiem jego grą byli już latem zainteresowani działacze kilku najsilniejszych klubów z Włoch i Hiszpanii.

Dowiedz się więcej na temat: działacze | Tomas Rosicky

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje