Ronaldo: Presja jest w Barcelonie

"Presja jest w Barcelonie. Przecież już od kilku lat nie wywalczyli żadnego trofeum" - wyznał w rozmowie z dziennikiem "Marca" Ronaldo. Napastnik Realu stara się nie okazywać emocji przed sobotnim klasykiem na Camp Nou.

"Ten mecz nie ma faworyta. Musimy wyjść na boisko spokojni. Nic się złego nie stanie jeśli zremisujemy czy nawet przegramy. Liga trwa długo" - stwierdził "Roni", który w ostatnim ligowym spotkaniu z Albacete (Real wygrał 6:1 - przyp. red.) dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Reklama

"Obyśmy tylko podtrzymali strzelecką formę. Zamierzamy coś strzelić i powalczyć o zwycięstwo na Camp Nou" - deklaruje Brazylijczyk.

Król strzelców ostatniego mundialu zapytany, którego z piłkarzy Barcelony obawia się najbardziej odparł, że jest pod wrażeniem gry duetu Xavi - Ronaldinho.

"Wszyscy w Barcelonie są niebezpieczni, ale mnie najbardziej imponuje Xavi. Zachwycam się oczywiście także tym co robi Ronaldinho. Musimy być jednak przygotowani, że Barcelona całym zespołem będzie bardzo niebezpieczna, zwłaszcza w tym meczu" - podkreślił Ronaldo.

Dowiedz się więcej na temat: Camp Nou | Cristiano Ronaldo | presja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje