Rewolucja w polskiej piłce według Trzeciaka

- Nasz futbol, by podnieść się z kolan, potrzebuje zmian - powiedział na łamach "Faktu" były reprezentant Polski Mirosław Trzeciak.

- Nasza liga jest za mało intensywna. A piłkarze muszą dużo grać. Dlatego zmniejszanie liczby zespołów to nonsens. Trzeba zrobić wręcz odwrotnie - dodał Trzeciak, który od lat mieszka w Hiszpanii.

Reklama

- W okręgowych związkach czy klubach pracuje wiele niepotrzebnych osób. Ciężko ich kimś zastąpić. Brakuje ludzi umiejących zarządzać futbolem, działających według planu, a nie "na nos". Dotyczy to też trenerów. Musimy wykształcić takie kadry - stwierdził.

Według Trzeciaka rewolucji nie da się przeprowadzić z dnia na dzień, ale trzeba działać stopniowo.

- Nie da się na przykład z dnia na dzień zastąpić wszystkich sędziów w I lidze. Młodzi są zbyt niedoświadczeni. Ale na pewno można wprowadzić w tym środowisku zawodowstwo - podkreślił Trzeciak.

- Moglibyśmy skorzystać z pomocy włoskiej federacji, chociażby dzięki osobie Zbigniewa Bońka. Oni mają przecież gotowe plany np. szkolenia. Ale o tym mówiłem już sześć lat temu, a od tego czasu PZPN nie zrobił nic - zakończył Trzeciak.

Fakt/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: trzeciak | rewolucja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje