Remes Puchar Polski: Bytów żyje meczem z Wisłą

Specjalna alejka ze zdjęciami piłkarzy i trenera w centrum miasta, plakaty, banery i bilboardy, nowe trybuny na stadionie - tak wygląda Bytów (Pomorskie) przed wtorkowym meczem Remes Pucharu Polski pomiędzy miejscowym zespołem Drutex Bytovia a Wisłą Kraków.

Drużyny, które dzieli kilka klas - Bytovia występuje w III lidze, Wisła to mistrz kraju - spotkają się w 1/8 finału. Stawką spotkania jest awans do następnej rundy rozgrywek.

Reklama

Kibice w Bytowie liczą na zwycięstwo. Najczęściej obstawiany wynik to 2:1. Na plakatach fani wypisali m.in. taki wierszyk: "Skorża trener to światowy, ale my Walkusza (trener Bytovii - przyp. red) mamy, na zwycięstwa on gotowy, a więc z Wisłą dziś wygramy".

"Też typuję taki wynik, ale zakładać się nie będę. Myślę jednak, że nowych trybun nie ma co rozbierać, bo mogą się przydać na ćwierćfinał" - powiedział zastępca burmistrza Bytowa Adam Leik.

Dzięki tej operacji przewidziany dla tysiąca widzów stadion będzie mógł pomieścić 5 tys. osób. Montaż trybun to pomysł Leszka Gierszewskiego, prezesa bytowskiej spółki Drutex, która jest sponsorem Bytovii. "Mamy wielu kibiców, okazja jest niezwykła, więc chcemy, żeby obejrzeli mecz na żywo"- wyjaśnił.

Decyzja z pewnością trafiona, bo według prezesa klubu Bogdana Adamczyka, w poniedziałek sprzedano większość z 5 tys. biletów. "Według mojej wiedzy do południa poszło jakieś 4,3 - 4,4 tys" - poinformował.

Takiego piłkarskiego wydarzenia w Bytowie jeszcze nie było. Również Bytovia, w której grają amatorzy, nie miała dotąd tak utytułowanego przeciwnika. Według Adamczyka, mimo wagi spotkania, zarówno nastroje jak i forma fizyczna drużyny, która w sobotę pokonała w ligowym meczu Energetyka Gryfino (4:1), są dobre.

"Motywować do gry z Wisłą ich nie trzeba. Skład utrzymujemy w tajemnicy, żeby rywale nas nie rozpracowali. Na pewno zagrają najlepsi. Wynik? To najtrudniejsze pytanie. Powiem tak: mam nadzieję na remis i dogrywkę. Co będzie potem, zobaczymy" - dodał Adamczyk.

Optymistą jest też Gierszewski. Choć również unika podawania konkretnych cyfr, podkreślił, że wierzy w zespół, bo zna drużynę, zna ich zaangażowanie.

We wtorek w południe Drutex, w którym produkowane są okna z PCV, właściwie nie będzie pracował. Większość załogi pójdzie na mecz. W zakładzie zostaną tylko ci, którzy muszą utrzymywać w ruchu linię technologiczną. Również władze miasta spodziewają się, że większość urzędników magistratu będzie w południe na stadionie.

Piłkarze od gry trochę odpoczywali, jednak w poniedziałek większość z nich spędziła w pracy, m.in. w Drutexie, gdzie są zatrudnieni. "To ciągle są amatorzy, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu" - dodał Adamczyk.

Drutex Bytovia Bytów jest jedną z największych sensacji rozgrywek Remes Pucharu Polski. W 1/16 finału zespół pokonał 2:1 występującą w ekstraklasie Polonię Bytom.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Puchar Polski | Puchar | Wisła | remes | bytów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje