Reiss: Zbyt duża presja

W wtorek wieczorem zarząd Lecha Poznań podjął decyzję o finansowym ukaraniu drużyny za postawę w meczu z Legią w Warszawie. Lech przegrał 1:2, tracąc obie bramki, gdy Legia grała w "10" po czerwonej kartce dla Choto. Kara wynosi 50 tysięcy złotych, zawieszono jednak jej wykonanie do spotkania z Groclinem.

- Jestem zaskoczony taką decyzją - powiedział kapitan Lecha, Piotr Reiss - Przecież my chcemy wygrywać. Nie uważam, że w spotkaniu z Legią spisaliśmy się wyjątkowo słabo. Odbieranie pieniędzy zawodnikom nie wpłynie mobilizująco na zawodników, raczej zwiększy presję, która i tak jest już duża. Nie każdy potrafi sobie z nią poradzić. Wisła przegrała we Wronkach 0:2 i nikt nie wpadł na pomysł karania piłkarzy finansowo.

Reklama

- Jeśli ktoś nie radzi sobie z presją to powinien zmienić klub - twardo stawia sprawę prezes Radosław Majchrzak - Daliśmy piłkarzom szansę, niech w meczu z Groclinem udowodnią, że potrafią walczyć, to nic nie stracą.

Wygląda więc, że najbliższy mecz będzie bardzo ważny dla "Kolejorza". Ultimatum wygrania tego spotkania otrzymał trener Libor Pala. A nieoficjalnie mówi się, że na potknięcie Lecha oczekuje już Jerzy Engel.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Reiss | presja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje