Reiss pod wrażeniem kibiców

- Jeszcze przed pierwszym spotkaniem mówiłem, że o tym, kto zdobędzie puchar, zdecyduje mecz rewanżowy. Nic się nie zmieniło. Mimo korzystnego dla nas wyniku wszystko rozstrzygnie się w Warszawie - mówił po zakończeniu pierwszego meczu finałowego o Puchar Polski Piotr Reiss.

Na stadionie przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu popularny "Reksio" strzelił dwie bramki, zapewniając ekipie "Kolejorza" cenne zwycięstwo 2:0, które znacznie przybliża poznańską drużynę do wywalczenia trofeum. Po meczu Reiss był pod wrażeniem zachowania kibiców Lecha i Legii.

Reklama

- Zawsze byłem kibicem Lecha. W domu od małego uczono mnie nienawiści do Legii, ale ja przyjaźnię się z warszawskimi piłkarzami. Pomyślałem więc, że tak samo mogą zachowywać się kibice. Wtorkowy mecz był tego przykładem. Kibice obu drużyn, siedząc razem na trybunach, bez wyzwisk dopingowali swoich piłkarzy. Tak powinno być już zawsze - dodał bohater pierwszego meczu finału Pucharu Polski.

INTERIA.PL/legia.net
Dowiedz się więcej na temat: mecz | Puchar | Reiss

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje