Reiss: Blisko to jestem żony w łóżku, a nie Wisły

Kapitan Lecha Poznań, Piotr Reiss zostaje w Poznaniu. Dziś na konferencji prasowej piłkarz oficjalnie poinformował, że nie przechodzi do zespołu Wisły Kraków.

Indywidualnym sponsorem zawodnika została firma e24 Internet Club, która w rundzie wiosennej, przejmie zobowiązania klubu wobec zawodnika.

Reklama

- Jeżeli podpisuję umowę ze sponsorem, to chyba jednocześnie ucina wszelkie spekulacje o moim odejściu do Wisły Kraków - mówi "Reksio" - Temat jest już skończony, jutro wraz z resztą kolegów wylatuję na obóz do Turcji. Nie podpisałem żadnego kontraktu z Wisłą. Wypadało pojechać do Krakowa i wyjaśnić sytuację wytłumaczyć, że zostaje w Lechu. Zawsze powtarzałem, że chcę grać w Lechu, dużo zawdzięczam temu klubowi, czuję się pełnoprawnym lechitą! Swoje ewentualne odejście z Lecha uzależniałem od tego, jak prezentował się będzie nasz skład. Wiadomo, że klub obiecał wypłacić piłkarzom w tym tygodniu zaległe pieniądze. Nie mogłem sobie pozwolić na to, że gdy skład się posypie, ja zostanę w Lechu i będę grał z juniorami. Rozmawiałem, jednak z kolegami. Na ich konta wpłynęły pieniądze i wszyscy jutro lecimy do Turcji. Mówiło się, że jestem blisko Wisły, że nasze stanowiska się zbliżyły - tak naprawdę to blisko jestem żony w łóżku, a nie Wisły. Cieszę się, że zarząd Lecha zrobił wszystko, by utrzymać skład. Chciałbym również podziękować Sebastianowi Kulczykowi (jego firma e24 Internet Club została sponsorem zawodnika). Ostatnio dużo rozmawialiśmy i w tej chwili jesteśmy dobrymi kolegami. Nie ma wątpliwości, ze to odciąży budżet klubu z jednego z najwyższych kontraktów. Mam nadzieje, że to pociągnie innych możnych z Wielkopolski i koledzy z zespołu również znajdą swoich sponsorów.

(lech.poznan.pl)

Dowiedz się więcej na temat: Wisła | firma | internet | Reiss | żona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje