Reina: Poczekajmy

8 milionów funtów - tyle za Jose Reinę bramkarza hiszpańskiego Villareal Jose Reinę chce zapłacić FC Liverpool. Jeżeli Reina zawita na Anfield Road, Jerzy Dudek będzie miał kłopoty z miejscem w podstawowym składzie "The Reds".

23-letni zawodnik nie komentuje doniesień prasowych, ale przyznaje, że kusi go perspektywa gry w Anglii.

Reklama

- Obiecałem sobie, że do końca sezonu niczego nie będę komentował. Z Villarreal walczymy o Ligę Mistrzów i to jest teraz najważniejsze. Przyznam jednak, że kusi mnie perspektywa gry w Anglii. No bo kto by nie chciał tam grać? Świetni piłkarze, pełne stadiony, oprawa super. W moim prywatnym rankingu liga angielska zajmuje drugie miejsce na świecie - powiedział Reina w "Super Expressie".

- Anglia ma wiele walorów. Na przykład finanse. Na takim transferze można bardzo dobrze zarobić. A poza tym, poznałbym inny kraj, język, kulturę. W Liverpoolu nie czułbym się osamotniony, bo przecież jest tam wielu Hiszpanów - wyznał bramkarz.

Dudek podkreślał w wielu wywiadach, że nie interesuje go rola rezerwowego. Transfer Reiny do Liverpoolu oznaczałby dla Polaka zmianę klubu.

- Jeszcze nic nie jest przesądzone. Jeszcze poczekajmy - podkreślił.

- Dobry gość, wiem, że przed przyjściem do Liverpoolu miał też świetne występy w Feyenoordzie Rotterdam - stwierdził Reina, który w finale Ligi Mistrzów 25 maja w Stambule będzie trzymał kciuki za "The Reds".

- Dlatego, że grają tam moi rodacy. Wprawdzie Milan ma więcej doświadczenia w Champions League, ale Liverpool już kilka niespodzianek w tym sezonie sprawił. Liczę, że 25 maja sprawi kolejną... - dodał.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: Anfield Road | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje