Raul: Nie przewróciłem się sam

Kontrowersyjna decyzja arbitra w 92. minucie, kiedy to pan Pedro Tristannte Oliva podyktował rzut karny dla Realu w meczu z Valencią, dzięki któremu podopieczni Carlosa Queiroza zremisowali szlagierowe spotkanie 24. kolejki Primera Division, nie wzbudziła najmniejszych zastrzeżeń głównego sprawcy zamieszenia, kapitana "Królewskich" Raula.

- Nie przewróciłem się sam! - skomentował zdarzenie w pierwszych słowach na łamach dziennika "Marca" kapitan "blancos" Raul Gonzalez Blanco, sugerując dobitnie, że Carlos Marchena jednak "maczał w tym palce".

Reklama

- Tysiące piłkarzy znalazło się kiedyś w podobnej sytuacji, jak ja. Problemem było tylko, że zdarzyło się to w ostatniej minucie spotkania. To był gol "sprawiedliwości", chociaż z gry i z okazji zasłużyliśmy nawet na więcej. Gol dla Realu był bardziej sprawiedliwy, niż zwycięstwo Valencii - stwierdził Raul.

Jego opinię podziela trener Realu, Carlos Queiroz. - Błędem nie jest decyzja arbitra, błędem jest niepotrzebne mówienie o tym. Nie strzeliliśmy wcześniej bramki ponieważ Valencia obrała defensywną taktykę na ten mecz - uciął rozmowę Queiroz.

Dowiedz się więcej na temat: Rzut karny | Sam

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje