Rasiak: Znamy swoją siłę

- Jestem spokojny o swoją formę w środę. Sobotnie zwycięstwo w Budapeszcie wzmocniło mnie psychicznie. Wcale nie musi być gorzej. Futbol to nie jest sinusoida. Piłkarz może zagrać kilka dobrych spotkań z rzędu, podobnie jak kilka słabych - zapowiada na łamach "Życia Warszawy" przed meczem z Herthą Grzegorz Rasiak.

Napastnik Groclinu zdaję sobie sprawę, że zespół z Grodziska czeka ciężkie spotkanie jednak wierzy w możliwości swojej drużyny. Rasiak liczy również na to, że on lub jego koledzy drużyny ponownie zmuszą Gabora Kiraly'ego do kapitulacji.

Reklama

- To na tyle doświadczony bramkarz, że raczej zapomni o dwóch puszczonych golach. Na pewno nabrał jednak do nas trochę respektu. Poznał nasze możliwości, pewnie podzieli się uwagami z kolegami z drużyny. W Groclinie jest kilku piłkarzy, którzy mogą strzelać gole. Oprócz Andrzeja Niedzielana, Marcin Zając, ja, pomocnicy. Mamy sporo możliwości. My też znamy swoją siłę i jesteśmy mocni - uspokaja kibiców reprezentacyjny napastnik.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: napastnik | Grzegorz Rasiak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama