Rasiak: Tym razem cud się nie zdarzył

- W poniedziałek dostałem zastrzyk z cortizonu, który bardzo mi pomógł. Po zastrzyku trzy dni nie mogłem trenować, ale na szczęście stłuczone żebra przestały boleć. Od czwartku ćwiczyłem już z drużyną - tłumaczył w "Super Expressie" Grzegorz Rasiak, który strzelił dwa gole dla Southampton w wygranym meczu z Leeds (3:0).

- Cieszą te bramki, ale najważniejsze, że wygraliśmy - dodał Rasiak. Jeszcze w środę 27-letni napastnik nie był zdolny do gry i zabrakło go w meczu reprezentacji Polski z Belgią.

Reklama

- Bardzo brakowało nam skuteczności Grzegorza. Potrzebowaliśmy kogoś, kto potrafi posłać piłkę do siatki i on pokazał, że wie doskonale, jak to się robi. Wrócił do treningów na krótko przed meczem, ale nie było tego widać na boisku - chwalił Rasiaka menedżer Southampton George Burley.

- Ostatnio drużynie nie szło najlepiej i bardzo zależało nam na zwycięstwie. A na trudnym terenie w Leeds o trzy punkty nie jest łatwo. W poprzednim sezonie prowadziliśmy z Leeds do przerwy 3:0, ale przegraliśmy. Tym razem jednak cud się nie zdarzył, nie daliśmy sobie wydrzeć zwycięstwa - stwierdził Rasiak, który w obecnym sezonie Championship ma na koncie 10 trafień.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: southampton | leeds | Grzegorz Rasiak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje