Rasiak: Musimy coś strzelić

- W sparingach strzeliłem cztery gole, czyli nie zapomniałem w którym miejscu stoi bramka. Musimy coś strzelić - zapewnia na lamach "Sportu" przed meczem z Girondins Bordeaux Grzegorz Rasiak.

Napastnik Groclinu Dyskobolii jest dobrej myśli przed pierwszym meczem III rundy Pucharu UEFA, które odbędzie się w czwartek w Grodzisku.

Reklama

- Jestem ostatnio przyzwyczajony do wygranych. W kadrze, w klubie, w pucharach. Boisko też nam nie będzie przeszkadzało. Jest idealne, a na takim wypada wygrywać - stwierdził Rasiak, który uważa, że Groclin zrobił w Polsce najciekawsze transfery przed rundą wiosenną.

- Każdy sprowadza piłkarzy według potrzeb i zasobności portfela. Wisła graczy bardziej doświadczonych, a prezes Drzymała lubi młodszych i bardziej perspektywicznych. Piłka w Grodzisku nie kończy się na meczach z Bordeaux i latem kilku z nas może odejść. Chciałbym, by taki portfel miało jeszcze kilku prezesów w naszym kraju. Naprawdę moglibyśmy postraszyć Europę - przyznał napastnik Groclinu.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: "Bordeaux" | Bordeaux | napastnik | Girondins Bordeaux | Grzegorz Rasiak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje