Ranking Wojciecha Stawowego

Cabaj, Baszczyński, Kiełbowicz, Kłos, Baran, Karwan, Zieńczuk, Giza, Dembiński, Frankowski - tych piłkarzy chciałby mieć każdy polski trener.

Takich ludzi brakuje w polskiej piłce, takich ludzi polski futbol winien doglądać. Przedyskutowaliśmy z trenerem Wojciechem Stawowym i poprosiliśmy go o wybór najlepszych piłkarzy występujących w polskiej lidze.

Reklama

Bramkarze

Panie trenerze, jeszcze świeżo w głowach mamy pechowy finisz Cracovii w minionych rozgrywkach, a tu długimi susami zbliża się kolejny sezon, kolejne wyzwania czekają już na zawodników i trenerów. Postawmy przed panem pierwsze, pewnie jedno z najtrudniejszych zadań. Proszę pokusić się o wytypowanie trójki bramkarzy, którzy Pana zdaniem będą wyróżniać się jesienią.

Powiem panu, że to zadanie wcale nie jest trudne. Dla mnie numerem 1 jest Cabaj, tuż za nim plasuje się Majdan, a stawkę uzupełnia Przyrowski. Zastrzegam naturalnie, że gdyby Boruc pozostał w kraju, to on znalazłby się na liście. Cabaj i Przyrowski to młodzi bramkarze, utalentowani, ale już znakomicie znający swój fach. Przewiduję, iż niebawem będą znaczyć w polskiej piłce bardzo wiele. Mój podopieczny dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi, refleksem, jest sprawny, dynamiczny.

A te proste błędy? Jak je wytłumaczyć?

Taka już jego "uroda" - śmieje się pan Wojciech. - Ale mówiąc poważnie, Marcin broni niezwykle efektownie, a jak na razie efektem ubocznym są pomyłki, ale już niedługo pewne grono osób będzie przychodzić na stadion tylko po to, by oklaskiwać jego grę, I nie powiedziałem jeszcze o ważnym aspekcie, który często się pomija - Cabaj świetnie gra nogą. Jeśli chodzi o Majdana, to bardzo doświadczony bramkarz, który wiele już w sporcie osiągnął, posiada wartościowe cechy bramkarskie. Trzeciego z kolei, piłkarza Groclinu, mogę porównać do Cabaja - Przyrowski również dobrze, odważnie gra na przedpolu.

Boczni obrońcy

Wyobraźmy sobie, że Cabaj wznawia grę i podaje na prawą stronę. Kogo by Pan tam widział? - pytamy.

Na całym świecie preferuje się grę czteroosobowym blokiem obronnym. Boczny obrońca w tym układzie musi być dynamiczny, przebojowy, dobrze przygotowany kondycyjnie, by biegać od pola karnego do pola karnego. Zawodnicy na tej pozycji muszą dysponować dokładnym, celnym podaniem, powinni prezentować wysokie umiejętności techniczne, nie wspominając już o umiejętności dobrego dośrodkowania. Oczywiście, nie możemy zapominać o podstawowych zadaniach obrońcy - odbiorze i grze w strefie - niemal jednym tchem wypalił sympatyczny szkoleniowiec. Wszystkie te cechy opisują Baszczyńskiego, etatowego reprezentanta Polski. Tuż za nim w mojej hierarchii znajduje się Radwański. Przecież to człowiek, który jeszcze niedawno występował w trzeciej lidze, a w ekstraklasie robi furorę, choć gra nie na swojej pozycji, bo to piłkarz lewonożny. Trzecią lokatę rezerwuję dla Sokołowskiego II .

Ale przecież akurat ten gracz ma ogromne problemy z ofensywną grą "jeden na jednego" i centrą, nie tylko w pełnym biegu.

Ma pan rację. Lecz musimy wziąć poprawkę, iż w Polsce bardzo wielu zawodników ma elementarne braki w wyszkoleniu - ze smutkiem w głosie stwierdza trener Cracovii i nagle się ożywia. - Gdybym mógł zaoferować Kiełbowiczowi więcej niż Legia, chętnie bym go widział po lewej stronie obrony. Ten zawodnik robi na mnie duże wrażenie, doskonale włącza się do akcji ofensywnych - rozmarza się Stawowy. Kto na drugim miejscu? Groclin gra zbyt statycznie, tam boczni obrońcy niemal nie wychodzą za połowę. Cóż, może będę trochę tendencyjny, ale postawię na Bastera, a tuż za nim wymienię Dudkę. Ten młody piłkarz potrafi dobrze rozdzielić akcenty defensywne i ofensywne, gra nowocześnie, nic dziwnego, że słyszymy o zainteresowaniu tym zawodnikiem ze strony zagranicznych klubów.

Środkowi obrońcy

Wyczerpując wątek formacji defensywnej, zatrzymajmy się przez chwilę przy środkowych obrońcach. Czyje akcje w Pana mniemaniu stoją najwyżej?

Bezsprzecznie listę otwiera Kłos - zawodnik ograny, doświadczony. Na tej pozycji bardzo ważna jest umiejętność dobrego ustawiania się, kierowania całą formacją, współpraca z drugą linią i wygrywanie pojedynków "jeden na jednego".

Minęły już czasy, gdy obrońcy, szczególnie ci ustawieni centralnie, w konstruowaniu akcji ograniczali się do wybijania piłki na oślep.

Świetnie, że pan to zauważył, ponieważ na drugim miejscu w moim subiektywnym rankingu jest miejsce dla Skrzyńskiego. Popularny "Skrzynia" to najlepszy zawodnik Idea Ekstraklasy właśnie pod tym względem. Łukasz wybija piłkę tylko w momencie ogromnego zagrożenia, a do tego potrafi doskonale długim, także diagonalnym zagraniem minąć drugą linię, podać celnie nawet na kilkadziesiąt metrów. Trzecia lokata to Bieniuk - nie opanował umiejętności Kłosa, ani Skrzyńskiego choćby w podobnym stopniu, ale łączy je w pewną całość, więc jest piłkarzem solidnym.

Defensywni pomocnicy

Chyba zgodzi się Pan z teorią, iż najważniejszą formacją w zespole, sercem i mózgiem jednocześnie, jest pomoc? Destrukcja i konstrukcja, żaden element nie powinien szwankować.

Rzeczywiście, powodzenie drużyny piłkarskiej w dużej mierze zależy od drugiej linii. Powiem więcej, lider mojej klasyfikacji, mój podopieczny Baran, to jeden z najważniejszych zawodników w Cracovii. Nie mówi się o tym, często nie docenia się pracy Arka, ale bez niego linia pomocy nie funkcjonowałaby tak samo. Mój defensywny pomocnik "czyta grę" jak mało kto, potrafi rozpoznać wszelkie scenariusze i żadna trenerska "reżyserka" nie jest mu straszna. Do tego jest świetnie przygotowany merytorycznie, dobrze gra głową, przecina mnóstwo ataków rywali i dysponuje techniką użytkową na wysokim poziomie. Drugie miejsce zajmuje Surma. Dziwne, że tego piłkarza ocenia się przez pryzmat niewykorzystanej "jedenastki", czy małej liczby zdobytych bramek. Przecież od Łukasza wymaga się realizacji zupełnie innych zadań!

Faktycznie, Surma posiada zmysł do gry kombinacyjnej, w odróżnieniu od Barana żyjącego raczej ze swojej dynamiki, dobrze wypada w tzw. małej grze.

Tak, do tego dodajmy jeszcze technikę i otrzymamy obraz tego zawodnika. Trzecie miejsce to bezapelacyjnie Kaźmierczak, zawodnik perspektywiczny, na boisku dużo widzący.

Do tego potrafi uderzyć silnie z dystansu, a w okolicy "szesnastki" przeciwników porusza się swobodnie, ponieważ wcześniej grywał również jako lewoskrzydłowy.

Zgadza się, kariera przed nim.

Boczni pomocnicy

W Polsce jeszcze nie praktykuje się zbyt często ustawienia z rombem w drugiej linii, ale w czołowych ligach europejskich ten schemat stał się pewnego rodzaju standardem. W takim przypadku w żaden sposób nie można mówić o skrajnym pomocnikach. Ale w tym miejscu porozmawiajmy o typowych bocznych zawodnikach drugiej linii, ale i o skrzydłowych. Zresztą, naświetlenie "inności" tych pozycji jest szalenie ważne.

Tak, to prawda, ale tę dyskusję zostawmy na kolejną okazję. Po prawej stronie na lidera rankingu wyrósł Karwan. To chłopak odpowiadający za oskrzydlenie akcji, szybki, ale i schodzący do środka pola, biorący się za rozgrywanie piłki. Ta uniwersalność jest bardzo cenna. Drugą pozycję, w moim przekonaniu zasłużenie, zajmuje Bojarski. Marcin rozegrał najlepszą rundę w karierze, potrafi dograć decydującą piłkę, strzelić bramkę, poprawił również wytrzymałość tlenową, dzięki czemu wytrzymuje 90 minut na pełnych obrotach. Dodam tylko, że z moich wyliczeń wynika, iż był to piłkarz faulowany najczęściej w całej lidze po indywidualnych akcjach! - chwali trener. - Doborową stawkę zamyka Szałachowski. Nowy nabytek Legii posiadł umiejętność łatwości dochodzenia do prostopadłych piłek, do zagrań na "wolne pole".

Sprzeciw! Ten zawodnik ma zbyt duże braki techniczne!

Ma pan rację. ale wymienione atuty oraz przebojowość pozwalają tuszować słabe strony.

Przenieśmy się teraz na przeciwległą flankę - prosimy o kolejne cenzurki.

Tutaj bezapelacyjnie wygrywa Zieńczuk. Ma wszelkie walory potrzebne do gry na tej pozycji, dobrze drybluje, dysponuje celnym strzałem, z łatwością potrafi dokładnie dośrodkować, a do tego wie, na czym polega współpraca z obrońcą w ustawieniu 4-4-2. Za jego plecami znalazł się Grzelak, który jeszcze zapewne nie gra na miarę swojego talentu.

Przecież piłkarz Pogoni jest jednym z najlepiej wyszkolonych technicznie graczy w kraju, drybluje na małej przestrzeni, nie boi się ryzykownych zagrań, co w rodzimej lidze stanowi rzadkość.

Do tego jest niezwykle kreatywny, wie, kiedy należy oskrzydlić atak. Chwilę zastanawiałem się nad trzecią pozycją, ale w końcu zdecydowałem się na Rockiego. To zawodnik dynamiczny, szybki, choć inny typ gracza niż choćby Grzelak .

Ofensywni pomocnicy

Kibice najczęściej, nad czym należy ubolewać, oklaskują zawodników zorientowanych na wskroś ofensywnie. Skupmy się zatem na piłkarzach, którzy brawa słyszą niezwykle często. Mowa o ofensywnych pomocnikach, panie trenerze...

I znów ranking otwiera mój podopieczny. Tym razem to Piotr Giza. Ze względu na kontuzję, Piotrek miał mniej udaną rundę, ale to zawodnik o ogromnym potencjale, szybki, dysponujący znakomitym dryblingiem, co potwierdziła także akcja w meczu przeciwko Polonii, zakończona Bramką Roku. Równie wysoko oceniam umiejętności Sobolewskiego...

Ale to przecież defensywny pomocnik!.

Ma pan rację, ale jego bagaż piłkarskich cech ofensywnych skłania mnie do umieszczenia zawodnika Wisły Kraków w tej rubryce. Trzecią lokatę pozostawiam dla Iwańskiego, piłkarza doskonale prowadzącego grę.

I również z mankamentami w przygotowaniu motorycznym.

Ale te braki można wyeliminować poprzez treningi, natomiast gracz Zagłębia posiada bardzo ważną cechę, wrodzone predyspozycje szybkościowe, które u innych zawodników można jedynie delikatnie wypracować - twierdzi pan Wojciech. - W tym miejscu chciałbym jeszcze wspomnieć o Drumlaku, zawodniku, który tak naprawdę nie jest ani defensywnym, ani ofensywnym pomocnikiem. Paweł to bardzo inteligentny zawodnik, różnie o nim się mówi w "środowisku", ale to naprawdę świetny gracz!

Napastnicy

O pozycji napastnika nie można rozprawiać tylko na jednej płaszczyźnie. Futbol zmienił się diametralnie, styl gry piłkarzy na konkretnych pozycjach również. Zacznijmy od atakujących, operujących nieco bardziej z tyłu, za plecami wysuniętego, środkowego gracza linii napadu.

Faktycznie, w tej chwili ten podział jest ze wszech miar słuszny, bowiem zmieniły się kanony. Na pierwszym miejscu widzę Dembińskiego, zawodnika niezwykle poświęcającego się dla zespołu. Jacek często cofa się do drugiej linii, gdzie otrzymuje piłki i stara się także je rozdzielać. Dzięki dobrej technice i przeglądowi pola potrafi mądrze rozegrać akcję, do tego świetnie uzupełnia najbardziej wysuniętego zawodnika, nie boi się uderzyć z dalszej odległości. Drugie miejsce przyznaję Kosmalskiemu. Piłkarz Polonii ciągle jest w ruchu, znakomicie uzupełnia luki między skrzydłami a atakiem, dobrze panuje nad piłką. Nie zapominajmy również o Jezierskim, który udanie uzupełniał Kubicę. Remigiusz porusza się niezwykle dynamicznie, a do tego potrafi dobrze ustawić się pod bramką rywala.

A kto zasłużył na uwzględnienie w "Rankingu Stawowego" na szpicy?

Nie ma wątpliwości, że Frankowski! Choć nie jest to zawodnik, który sam minie kilku rywali i zakończy akcję strzałem, to jednak "Franek" wręcz fenomenalnie szuka sobie miejsca w polu karnym, potrafi uśpić czujność obrońcy.

I ta ułożona stopa, technika strzału.

Choćby gol zdobyty przez Tomka w krakowskich derbach. W tej sytuacji wielu napastników trafiłoby w bramkarza, ale Frankowski uczynił z tego uderzenia majstersztyk.

Druga lokata to dowód uznania dla Kubicy, który niepostrzeżenie pojawił się w lidze i momentalnie stał się postrachem bramkarzy. Może marnuje zbyt wiele okazji, ale za to dostatecznie absorbuje uwagę rywali i przede wszystkich dochodzi do pozycji strzeleckich. Listę zamyka Ślusarski, świetnie współpracujący z Sikorą.

Jeszcze niedawno były piłkarz Lecha wykorzystywał bodaj 20 procent okazji do zdobycia gola.

Owszem, tyle że Ślusarski z każdym sezonem dojrzewa piłkarsko. W rankingu może znaleźć się jedynie trzech graczy, więc powiem jeszcze tylko, iż tuż za listą znaleźli się Jeleń i wspomniany Sikora, a Saganowskiego nie uwzględniłem z wiadomych powodów - rzekł szkoleniowiec "Pasów".

***************

Każdy ranking niesie ze sobą dużą dozę subiektywizmu, nie inaczej ma się rzecz z powyższym. Warto jednakże zwrócić uwagę na piłkarzy, których wyselekcjonował jeden z najlepszych, ale wciąż niedocenianych dostatecznie szkoleniowców. Poczekajmy, czy typy Stawowego znajdą swoje odzwierciedlenie w ligowej rzeczywistości...

Dyskutował Marcin Gabor/Tylko Piłka

RANKING STAWOWEGO

Bramkarze:

1. Marcin Cabaj (Cracovia Kraków)

2. Radosław Majdan (Wisła Kraków)

3. Sebastian Przyrowski (Groclin Grodzisk Wlkp.)

Prawi obrońcy:

1. Marcin BaszczyŃski (Wisła Kraków)

2. Krzysztof RadwaŃski (Cracovia Kraków)

3. Tomasz SokoŁowski II (Legia Warszawa)

Lewi obrońcy:

1. Tomasz Kiełbowicz (Legia Warszawa)

2. Marek Baster (Cracovia Kraków)

3. Dariusz Dudka (Amica Wronki)

Środkowi obrońcy:

1. Tomasz Kłos (Wisła Kraków)

2. Łukasz Skrzyński (Cracovia Kraków)

3. Jarosław Bieniuk (Amica Wronki)

Defensywni pomocnicy:

1. Arkadiusz Baran (Cracovia Kraków)

2. Łukasz Surma (Legia Warszawa)

3. Przemysław Kaźmierczak (Pogoń Szczecin)

Prawi pomocnicy:

1. Bartosz Karwan (Legia Warszawa)

2. Marcin Bojarski (Cracovia Kraków)

3. Sebastian Szałachowski (Legia Warszawa)

Lewi pomocnicy:

1. Marek Zieńczuk (Wisła Kraków)

2. Rafał Grzelak (Pogoń Szczecin)

3. Piotr Rocki (Groclin Grodzisk Wlkp.)

Ofensywni pomocnicy:

1. Piotr Giza (Cracovia Kraków)

2. Radosław Sobolewski (Wisła Kraków)

3. Maciej Iwański (Zagłębie Lubin)

Cofnięci napastnicy:

1. Jacek Dembiński (Amica Wronki)

2. Remigiusz Jezierski (Górnik Łęczna)

3. Jacek Kosmalski (Polonia Warszawa)

Środkowi napastnicy:

1. Tomasz Frankowski (Wisła Kraków)

2. Andrzej Kubica (Górnik Łęczna)

3. Bartosz Ślusarski (Groclin Grodzisk Wlkp.)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje