Radosław Matusiak liczy na grę

Absencje Amauriego, Andrei Caracciolo i Edisona Cavaniego otwierają przed Radosławem Matusiakiem drogę do pierwszego składu US Palermo w niedzielnym spotkaniu z Ascoli Calcio.

- Do tej pory nie miałem za wiele okazji, aby grać w Serie A, wystąpiłem zaledwie w trzech meczach, ale mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie będę miał szanse, aby pojawić się na murawie - powiedział polski napastnik, cytowany przez oficjalną stronę internetową włoskiego klubu.

Reklama

- Liga we Włoszech jest na pewno cięższa niż w Polsce, a w Palermo są bardzo dobrzy zawodnicy, jednak oglądanie meczów z trybun było dla mnie nowym doświadczeniem, gdyż do tej pory zawsze byłem podstawowym zawodnikiem - dodał.

Matusiak nie ma o to pretensji do byłego już trenera zespołu z Sycylii Franceska Guidolina. - Zawsze bez problemu akceptowałem decyzje szkoleniowca, którego uważam za doskonałego trenera, choć mieliśmy inne spojrzenie na piłkę nożną - stwierdził Polak, który zaprzeczył, że zazdrości Cavaniemu, który miał lepszy start w nowym klubie. - Nic z tych rzeczy, wprost przeciwnie, jest mi przykro, że ma kontuzję i nie zagra do końca sezonu - powiedział.

Dowiedz się więcej na temat: US Palermo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama