Radolsky: Sytuacja była trochę niewygodna

Z polskich zespołów występujących w drugiej rundzie eliminacji Pucharu UEFA najbliżej awansu jest Groclin Grodzisk Wlkp. Podopieczni Duszana Radolskyego pokonali wysoko Duklę Bańska Bystrzyca (4:1). - Z wypowiedziami, że awansowaliśmy do kolejnej rundy byłbym naprawdę bardzo ostrożny. Czeka nas przecież rewanż na Słowacji, a takie myślenie mogłoby być dla nas zgubne - stwierdził Radolsky w "Przeglądzie Sportowym".

- Musimy wyjść na boisko w meczu rewanżowym w pełni skoncentrowani - dodał Radolsky, który musiał rywalizować ze swoimi rodakami.

Reklama

- Sytuacja była trochę niewygodna, bo mocno kibicuję zarówno polskim, jak i słowackim drużynom. Oba kraje są w podobnej sytuacji - potrzebują jakiegoś spektakularnego sukcesu w piłce klubowej. Ale jestem trenerem Groclinu i robię wszystko, by odnosić jak największe sukcesy z tym zespołem - stwierdził.

- Z Duklą wcale tak łatwo nie było, jak może sugerować wynik. Owszem, mieliśmy mnóstwo sytuacji podbramkowych, co cieszy, ale cały czas musieliśmy uważać na kontry Dukli, bo to jest ich specjalność. Cieszę się jednak, że była świetna asekuracja w defensywie. No i oczywiście z tego, że w drugiej połowie zaczęliśmy w końcu strzelać bramki - dodał Radolsky.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama