Racing ograł Real na El Sardinero

Turienzo Álvarez na pewno nie będzie się dobrze kojarzył piłkarzom Realu Madryt. Arbiter sobotniego spotkania na El Sardinero podyktował dwa rzuty karne dla Racingu Santander i wyrzucił z boiska dwóch piłkarzy "Królewskich".

Ostatecznie podopieczni Fabia Capello przegrali 1:2 i po 30. kolejce Primera Division pozostaną na trzecim miejscu w tabeli.

Reklama

Zaczęło się jednak po myśli klubu ze stolicy. W 32. minucie prowadzenie dla gości zdobył Raul Gonzalez Blanco.

W drugiej połowie bramki strzelali już tylko gospodarze, a konkretnie Ezequiel Garay, który celnie wykonywał rzuty karne w 73. i 90. minucie. Pierwszy za faul, którego nie było, ponieważ Mahamadou Diarra czysto wybił piłkę spod nóg Lionela Scaloniego. Druga "jedenastka" została podyktowana raczej słusznie, gdyż Fabio Cannavaro przewrócił Nikolę Żigicia.

"Królewscy" z trudem przyjmowali zmieniający się rezultat. W 87. minucie czerwoną kartkę (w konsekwencji dwóch żółtych) ujrzał Ivan Huelguera, a tuż przed końcem meczu Alvaro Mejia.

Jakby to wszystko nie było wystarczająco przykre, to Real stracił także Gonzala Higuaina, który w drugiej połowie został zniesiony z murawy na noszach.

Zobacz wyniki 30. kolejki Primera Divisiontabelę

Dowiedz się więcej na temat: Real

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje