Ptak: Piotrcovia nie miała przyszłości pod wodzą Smudy

Menadźer drugoligowej Piotrcovii, Dawid Ptak przyznał, że powodem zwolnienia ze stanowiska trenera drużyny Franciszka Smudy był brak perspektyw związanych z koncepcją prowadzenia drużyny przez utytułowanego szkoleniowca.

- Już w sparingach wypadliśmy fatalnie. Rozegraliśmy najwięcej spotkań kontrolnych i nie widziałem żadnej poprawy. Traciliśmy dużo bramek, a gra systemem 4-4-2 zupełnie nam wychodziła. Trener nie wyciągnął wniosków i błędy powtórzyły się w meczu z Arką. Nie było sensu dłużej czekać. Piotrcovia nie miała przyszłości pod wodzą Smudy. - mówił Dawid Ptak.

Reklama

Na 10 dziesięciu trenerów zapytanych przez "Przegląd Sportowy" dziesięciu odpowiedziało, że ten ruch działaczy Piotrcovii był przedwczesny. Menadżerowi klubu z Piotrcowa Trybunalskiego zarzuca się brak kompetencji, gdyż edukacje skończył na ... szkole podstawowej!

- Każdy ma prawo do własnego zdania, a ja dopiero wchodzę w poważny futbol. Pokręciłem się trochę na boiskach niższych klas, dwa i pół roku "otrzaskiwałem" się w drugiej i trzeciej lidze. Nie moge równać się z takimi bosami jak Grajewski czy Pawelec, ale mam za sobą pół roku szkoły handlowej i kursy w USA. Kiedyś skończę szkołę marketingu... - podsumował swoje dokonania Dawid Ptak.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: ptak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje