Pseudokibice Pogoni chcą pobić Kosmalskiego!

Jak donosi "Głos Szczeciński", bandyci mieniący się kibicami Pogoni grozili pobiciem napastnika "Portowców" Jacka Kosmalskiego.

Po jednym z treningów szczecińskiego zespołu czterech osobników odzianych w kaptury zasłaniające twarz wkroczyło do szatni. Doszło do krótkiej szamotaniny.

Reklama

Wcześniej Kosmalski odebrał kilkanaście telefonów z pogróżkami. Bandyci zażądali od piłkarza 3 tysięcy złotych. Twierdzili, że właśnie tyle kosztowała flaga, która w tajemniczych okolicznościach zginęła w Warszawie po meczu Polonia - Pogoń. W celu wyegzekwowania swoich żądań zjawili się nawet przed budynkiem, w którym mieszka piłkarz. Przez domofon ponawiali groźby. O całej sprawie wiedzą klubowe władze. Policja nie została jednak poinformowana.

Pech Kosmalskiego rozpoczął się po meczu Polonia - Pogoń, kiedy to kibicie oddali piłkarzowi po meczu jedną z flag, gdyż obawiali się, że kibice Polonii im ją odbiorą.

- Kilku kibiców Pogoni powiedziało mi, żebym zaniósł torbę z flagą do klubowego autobusu. Kilka razy na meczach wyjazdowych tak właśnie robiliśmy, więc na to przystałem - wspomina Kosmalski.

Schodząc do szatni napastnik Pogoni poproszony został o wywiad do "Canal +". Pakunek przekazał Tomaszowi Copikowi, który wniósł go do szatni. W ogólnym bałaganie jaki panował w klubowym budynku, gdzie znajdują się szatnie, torba z flagą jakimś cudem zginęła. Nie było o to trudno. W budynku kręciło się bowiem mnóstwo osób, na które służby porządkowe nie zwracały uwagi .

- Było nam przykro. Razem z naszym kapitanem Radkiem Bilińskim ustaliliśmy, że w zespole przeprowadzimy zbiórkę na uszycie nowej flagi. Chcieliśmy na ten cel przekazać tysiąc złotych - mówi Kosmalski.

Piłkarze na własną rękę próbowali odzyskać flagę. Dźwigała i Biliński skontaktowali się z klubem kibica Polonii i prosili o jej zwrot. Bezskutecznie.

- To będzie kosztowało nie więcej niż 650 złotych - twierdzi szef szczecińskich kibiców Marek Pawlak. - Kibice którym na sercu leży dobro zespołu Pogoni na pewno odcinają się od działań tych kilku osób. W sobotę Pogoń gra z Lechem. To dla nas wszystkich super ważny mecz. Liczymy, że Kosmalski zdobędzie w nim bramkę. Ale jak ma to zrobić skoro od tygodnia jest zastraszany? - dodał Pawlak.

Dowiedz się więcej na temat: bandyci | pseudokibice

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje